Wpisy z tagiem: wisła kraków
niedziela, 02 października 2011
Właśnie dobiegło końca jedno z tych spotkań ligi dumnie nazwanej Ekstraklasą, które elektryzuje znaczną część polskiego świata kibicowskiego i przywołuje przed telewizory tych jak to się mówi - wierzących, ale nie praktykujących. To pomiędzy Wisłą i Legią rozgrywała się batalia o niemal wszystkie tytuły mistrzowskie w XXI wieku. To Wisła i Legia reprezentują nas w Europie. Obok takiego spotkania nie mogłem przejść obojętnie i korzystając z chwilki czasu w ten cudowny niedzielny wieczór, postanowiłem postukać w klawiaturę i napisać kilka słów na temat moich spostrzeżeń po obejrzeniu wyżej przedstawionego widowiska.
piątek, 16 września 2011
Wisła Kraków rozczarowana kolejnym nieudanym szturmem na bramy Ligi Mistrzów, miała wzorem zeszłorocznego Lecha pohulać w Lidze Europy. W swym debiucie w tychże rozgrywkach wyrżnęła jednak soczystego orła.
niedziela, 15 maja 2011
Na trzy kolejki przed metą, Wisła Kraków zapewniła sobie 13. tytuł mistrzowski wygrywając w derbowym spotkaniu z Cracovią 1:0. Teraz przed Białą Gwiazdą kolejne podejście pod bramy Champions League.
sobota, 12 marca 2011
W ciągu ostatnich miesięcy w Ekstraklasie mieliśmy ogrom zawirowań. Przez całą jesień prowadziła Jagiellonia na którą naciskała Korona. Wielcy polskiej piłki byli w odwrocie. Legia, Wisła i Polonia przeprowadziły masę cholernie drogich jak na polskie warunki transferów, ale nie mogły sklecić drużyny. Zimą znów poszły na zakupy i znów w Polsce pojawiło się wiele ciekawych nazwisk. W Krakowie i na Łazienkowskiej pierwsze efekty już widać. Lech zapisał się w historii, ale na ligę sił mu brakło i teraz z jak zwykle zbyt wąskim składem musi gonić czołówkę. Postaram się odpowiedzieć na pytanie kto zostanie Mistrzem Polski i dlaczego będzie to Wisła.
piątek, 06 sierpnia 2010
Jestem zmuszony oznajmić ze smutkiem, że w dniu wczorajszym, tj. 05.08.2010, po długiej i przewlekłej chorobie zmarła Ś.p. Polska Piłka. Pogrzeb odbył się na Cmentarzu Narodowym w Baku. Może to nienajwłaściwszy sposób na oznajmienie o tym co się wczoraj stało, ale dobitnie oddający rzeczywisty obraz tego wydarzenia. Z ,,Polską Piłką", jak wszyscy doskonale wiedzą od dawna nie było najlepiej. Przewidywano, że mimo coraz większych pieniędzy jakimi obracają polskie kluby, może w niedalekiej przyszłości dojść do katastrofy absolutnej. I chyba doszło, bo trudno sobie wyobrazić coś jeszcze straszniejszego niż to, co wydawało się nam koszmarem nierealnym, a co okazało się przykrą rzeczywistością. Michał Probierz, który był w gronie polskich trenerów, którzy wyjechali do RPA by w czasie mundialu podglądać nowinki taktyczne i treningowe, stosowane przez najlepszych na globie, po powrocie powiedział, że z polskim futbolem jest źle i będzie jeszcze gorzej, ponieważ nie potrafimy szkolić młodzieży lub robimy to mało efektywnie,a wkrótce będziemy w stanie rywalizować tylko z Azerami, Ormianami i Luksemburczykami. W tej chwili jego słowa brzmią proroczo. Nie powiedział tylko, że ,,wkrótce", oznacza za miesiąc. Lech i Ruch z Azerami i Maltańczykami wygrali ledwo, ledwo, a przy tym niezwykle szczęśliwie. Wisła z Litwinami problemów nie miała, ale trzeci zespół Azerbejdzanu ograł ją, możnaby rzec po profesorsku (bo jak nazwać zakończenie meczu w 7 minut po wcześniejszej skomasowanej defensywie?). O batalii Lecha ze Spartą nie będę nawet mówił, bo tam była widoczna różnica pikarskiej cywilizacji między jedną, a drugą drużyną. Dlaczego tak było? Odpowiedź na to pytanie próbowałem znaleźć w poprzedniej mojej notce. Jagiellonii, której występu nie można (w przeciwieństwie do pozostałych polskich ekip) skwitować słowami typu: wstyd czy kompromitacja, najzwyczajniej zabrakło szczęścia. Wspomnianych wcześniej braków w wyszkoleniu nie naprawi się u dwudziestoparolatków, a telentem, tudzież wyszkoleniem technicznym, odbiegają chyba od wszytskich nacji. Jednakże skoro wszyscy są dorosłymi facetami, to chyba można oczekiwać od nich heroicznej walki z gryzieniem trawy przez 90 minut (Szkoci, a konkretnie Glasgow Rangers, pare lat temu właśnie tym sposobem doszli do finału Pucharu Uefa). Takie zachowanie widzielismy niestety tylko u przegrywającej już 3:0 Wisły ( i to tylko w pewnych fragmentach) i u przegrywającego Lecha ( tu z kolei połączyło się to z frustracją i poszło w zupełnie niepożądanym kierunku). Polski futbol potrzebuje natychmiastowych i gruntownych reform. W przeddzień możliwe, że najważniejszej dla piłkarskiej Polski imprezy, Euro 2012, znajdujemy się w największym chyba kryzysie od lat powojennych. Zwłaszcza ostatni rok jest wyjatkowo fatalny. Kiedy wydawało się, że wychodzimy na prostą po awansach na kolejne imprezy, przyszły fatalne eliminacje do Mundialu w Afryce, a wszystko wskazuje na to, ze drugi sezon z rzędu nasze kluby nie wytrwają w Europejskich Pucharach do końca wakacji. Zazwyczaj w tego typu notkach, na końcu było jakieś krótkie podsumowanie. Tym razem jestem zmuszony posłuzyć się zwrotem, użytym przez jednego z fanów serwisu Zczuba.pl: ,,Po wcześniejszych meczach doszedłem do wniosku, że polska piłka sięgnęła dna absolutnego. Jednakże dziś okazało się, że poniżej dna jest coś jeszcze."
Pozdrowienia |
Zakładki:
Polecane blogi
Wpadnijcie również na:
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||